w pogoni za szczęściem
17 marca 2014 r. PDF Drukuj Email

Od dzisiaj aż do samego półmaratonu Marzanny codziennie w godzinach popołudniowych będę przedstawiał krótką sylwetkę podmiotów które postanowiły dołożyć swoją cegiełkę do zbiórki środków dla Maksia oraz wesprzeć nasz zespół.

Na pierwszy ogień wybrałem firmę Symetria dzięki której cały team "w pogoni za szczęściem" będzie miał przed i po biegu Marzanny wsparcie masażystów!!! W końcu to także sportowy wysiłek dla tych 21 biegaczy którzy zmierzą się z dystansem 21 km 95 metrów.

Symetria to firma, która działa głównie na terenie województwa małopolskiego (Bochnia, Kraków oraz okolice) jej szef Krzysiek Borowiec które znam osobiście jeszcze z czasów wczesno-szkolnych to człowiek z pasją i zaangażowanie w takie inicjatywy jak ta nasza. Już w trakcie pierwsze etapu projektu za darmo przy pomocy Anny Gawędy świadczył rehabilitację na rzecz bohatera pierwszej części projektu - Miłosza Pietrzyka. Bezinteresowna pomoc oraz pełen profesjonalizm to - Symetria. Odpowiedniego podejścia do człowieka i ludzkich potrzeb!!
http://www.centrum-symetria.pl/
Dziękujemy!

 
16 marca 2014 r PDF Drukuj Email

Kilka słów o bieganiu:

Część z was, zwłaszcza tych niebiegających zastanawiało się pewnie kiedyś jak to możliwe, że kiedy Wy śpicie, jedziecie do pracy, na uczelnie czy do szkoły w tym czasie widzicie za oknem biegających ludzi. Przecież jest wcześnie rano.. szósta czy siódma godzina, a Ci ludzie już biegają! Z jednej strony podziw a z drugiej myślenie, że pewnie nie mają obowiązków jak Wy. Pewnie zaczynają pracę o 10 a może jeszcze później a kładą się spać koło 21 a nie po północy jak Wy.

Niekoniecznie! Bieganie ma w sobie tą wielką moc, że daje nam niesamowitą dawkę endorfin - hormonów szczęścia. Osoby biegające regularnie można by powiedzieć, że niczym narkomanii znajdują się w takim endorfinowym ciągu. Sprawdziłem to na własnej skórze i potwierdzam. Odbija się to także na naszym życiu codziennym. Jesteśmy uśmiechnięci, mamy energię do codziennego działania, pozytywnie patrzymy na otaczająca nas rzeczywistość. Bierze się to z tego, że mamy w głowie to niesamowite uczucie kiedy pomimo tego, ze wstajemy wcześnie rano i co tu dużo mówić pospali byśmy jeszcze trochę!! zakładamy buty do biegania i idziemy walczyć z własnymi słabościami. Po 20 minutach, senność już jest dawno za nami i zaczynami łapać biegowy rytm. Muzyka którą słyszymy w słuchawkach stanowi idealne tło dla naszych dzisiejszych zmagań. To wtedy planujemy najbliższy dzień. Co będziemy robić w pracy, z kim się mamy dzisiaj spotkać, co zjemy na obiad, a jak spędzimy wieczór.

Jeszcze dwa lata temu całkowicie nie rozumiałem tego typu zachowań. One mnie nie dotyczyły, bo przecież JAK NORMALNY CZŁOWIEK MOŻE WSTAĆ O PIĄTEJ GODZINIE KIEDY BYWA JESZCZE CIEMNO I IŚĆ NA GODZINNY TRENING PRZED PRACĄ ?? Uwierzcie mi, że można!!. "Najgorsze" w tym wszystkim dla osób biegających, że także w weekendy wstają o tak wczesnych porach. Ja w soboty i niedziele bez budzika budzę się sam o tak wczesnej porze o jakiej wstaje w tygodniu, pomimo tego, ze nie muszę nigdzie wstawać.

Ten weekend w Polsce pogoda nie rozpieszcza amatorów biegowego szaleństwa. Wiatr, zimno i chłód odstraszają nawet do podejścia do okna. Można by jednak powiedzieć, że to w takich warunkach hartują się największe biegowe charaktery. Zdarzało mi się wychodzić na trening kiedy za oknem padał śnieg czy deszcz i wiał silny wiatr. Uwierzcie, że pierwsze 10 minut to nieustanne myślenie czy aby nie zawrócić do tego ciepłego łóżka którego wołanie jeszcze pewnie słuchać

W tym tygodniu jest podobnie, jednak ze względu na infekcję górnych dróg oddechowych w ciągu ostatnich 7 dni, stwierdziłem, że nie można postępować ślepo w perspektywie naszych pasji i obranych celów. Dlatego w ten weekend nie biegam. Odpuszczenie treningu w takich warunkach jak np. dzisiaj na pewno wyjdzie mi a także Wam jeżeli planowaliście bieganie, na zdrowie! Przecież już jutro czy we wtorek ma być zdecydowanie lepsza pogoda. I będzie można ruszyć na trasę.

Mam nadzieje, że nie zanudziłem Was moimi przemyśleniami o porannym bieganiu. A teraz dla Wszystkich biegających i tych którzy uważają bieganie za najnudniejszy sport na świecie krótka piosenka tematyczna: http://www.youtube.com/watch?v=sS8fMuFofnE

Miłego dnia!
I do zobaczenia za tydzień na krakowskich błoniach!!

 
13 marca 2014 r. PDF Drukuj Email

Specjalnie dla Was wizualizacja koszulki z logotypami sponsorów oraz osób które będą na plecach teamu w pogoni za szczęściem!!
Jak tylko dostanę koszulki od firmy MaxPromo która także zaangażowała się w projektu to umieszczę realistyczne zdjęcia.

 
« pierwszapoprzednia12345678910następnaostatnia »

Strona 3 z 41

Wesprzyj

Facebook

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 88 gości